501 785 557 abc.stomii@wp.pl
Zaznacz stronę
Przepuklina okołostomijna – pas brzuszny

Przepuklina okołostomijna – pas brzuszny

Zwykle na przepuklinę lekarz po pierwsze, proponuje pas brzuszny. Nadal chyba w połowie przypadków jest to pas brzuszny z otworem na stomię. Przez lata uważano, że gotowy otwór w pasie brzysznym, jest TYLKO ułatwieniem dla pacjenta. Poza tym uważano, że worek stomijny MUSI być wystawiony przez ten otwór, bo inaczej treść jelitowa nie będzie spływać do worka.

Od kilku lat obok pasów z gotowym otworem, na skutek współpracy pielęgniarek stomijnych, mających stały kontakt z pacjentami stomijnymi, z producentem owych pasów – firmą Pani Teresa, produkowane są pasy z możliwością wycięcia otworu. Pasy te mają wstawkę materiałową, którą zakłada się na stomię. Wstawka jest z innego materiału, który po przecięciu się nie strzępi. Dzięki czemu nie potrzeba obszywać wyciętego otworu. Za to można go przykryć (ten worek) taka wstawką materiałową, obszyty z prawej i lewej krawędzi rzepem.

Jeśli chodzi o moich pacjentów, przyjęłam taką taktykę, że proszę by przez okres około 1 -2 tyg. ponosili pas bez wycinania otworu. Żeby go sprawdzili. Jeśli treść jelitowa nie będzie chciała spływać do worka, a będzie gromadzić się na stomii (w przypadku kolostomii) lub podciekać pod przylepiec (częściej przy ileostomii), to otwór trzeba będzie wyciąć. Otwór wycina się zawsze trochę mniejszy niż powinien być, bo pas powinien być naciągnięty na brzuchu. A wtedy otwór się rozciąga.

Do pasa załączona jest ulotka-instrukcja ja to zrobić. Jeśli chodzi o moje doświadczenie, to w pasie który ma mieć otwór dostosowany do sprzętu dwuczęściowego, wycinam otwór okrągły, o średnicy o 1 – 1,5 cm mniejszej niż średnica płytki. Mniejszy, bo płytka wewnątrz pierścienia będzie trzymać brzuch, a ściśle do niej przylegający pas ma trzymać poza płytką.

Otwór okrągły wycięty na średnicę mniejszą niż średnica pierścienia w płytce.

W przypadku sprzętu jednoczęściowego, wycinam poziomy otwór (kreskę po prostu), na wysokości dolnego zgrzewu worka z przylepcem, o długości o 1 – 1,5 cm. krótszej niż szerokość worka stomijnego w tym miejscu. Pamiętajmy, że przy naciagnięciu pasa, otwór wycięty powiększa się. A nawet jeśli i tak będzie ten otwór zbyt krótki, to worek można w tym miejscu odrobinę – tyle ile trzeba – podwinąć pod spód. I wtedy wygląda to tak, że górna część worka schowana jest pod pas, a wystaje przez otwór tylko dolna część.

Pas wycięty poziomo do worka jednoczęściowego.

Bardzo ważne jest by:

Pas zakładać zawsze na leżąco – pas należy położyć na kanapie, czy łóżku, czy na czym tam się kładziecie i położyć się na nim. Poleżeć kilka – kilkanaście minut i zapiąć pas. Na leżąco przepuklina się odprowadza, czyli „wchodzi do brzucha” a brzuch staje sie mniejszy. Łatwiej można zapiąć pas. A po wstaniu z łóżka pas zapobiega wtłoczeniu jelit do worka przepuklinowego.

Pas powinien być dobrze dopasowany, ściśle przylegać do brzucha i korygować ewentulne jego deformacje – więcej o tym w innym poście.

Przepuklina okołostomijna cd.

Przepuklina okołostomijna cd.

Wiecie już jak może wyglądać przepuklina. Zatem co z nią dalej?

Na pewno musicie udać się do lekarza – chirurga który stwierdzi po zbadaniu, czy ta asymetria to na pewno przepuklina. 

Lekarz zapewne zapyta: na jakie choroby przewlekłe pan/pani choruje?, jaki styl życia pan/pani prowadzi?, czy była ostatnio infekcja, czy pan/pani dźwiga jakieś ciężkie rzeczy, czy pracuje np. na działce? itd.

Następnie chirurg zbada pacjenta, prosząc by ten w pozycji leżącej zakasłał, lub przygiął mocno głowę do klatki piersiowej i w tym momencie zbada okolice stomii dotykając dłonią (zweryfikuje wtedy wrota przepukliny). Dalej pewnie poprosi, by człowiek usiadł i w tej pozycji również zbada wrota przepukliny. To samo (z kaszlem) powtórzy w pozycji stojącej.

Jeśli chirurg powie, że przepuklina jest. To zaraz padnie pytanie, co z nią zrobić, żeby jej nie było?

Wtedy pojawia się myśl – zoperować, zaszyć, zapomnieć. No.., nie koniecznie, nie zawsze, nie w tym momencie (?) Do niedawna lekarze stali na stanowisku, że nie ma sensu operować przepuklin okołostomijnych, które nie stanowią zagrożenia dla życia, ponieważ operacja nie daje gwarancji stuprocentowej naprawy problemu. Ale od kilku lat w Warszawie, w szpitalu Bielańskim, operuje się – określony rodzaj przepuklin kwalifikujących się do tego – nawet ze wstawieniem siatki (tzw. operacje hybrydowe). Więcej na ten temat przeczytacie: http://www.rakjelita.pl/rakjelita-010.html.

Przepuklina okołostomijna

Przepuklina okołostomijna

Coraz więcej osób ze stomią boryka się z przepukliną wokół stomii. Co to jest ta przepuklina okołostomijna?

Przepuklina to patologiczne uwypuklenie powierzcchni brzucha na około, lub przy stomii. Wnętrze tego uwypuklenia wypełniają jelita.

Cechą charakterystyczną dla przepukliny jest to, że jest odprowadzalna. Czyli w wolnym tłumaczeniu wygląda to tak, że np. po nocy, zanim człowiek wstanie z łóżka, brzuch wydaje się być normalny, płaski, symetryczny, mniejszy niż kiedy już się spionizuje. Wtedy jelita wchodzą do worka przepuklinowego i znowu asymetria, czy wypukłość staje się widoczna. 

Trzeba wiedzieć, że nie każda asymetria jest przepukliną. Dość często, szczególnie u osób starszych, przy wiotkości brzucha (w tym mięśni brzucha), zdarza się asymetria od początku po zabiegu wyłonienia stomii.

Jeśli masz wątpliwość, czy wypukłość twojego brzucha wokół stomii jest przepukliną, koniecznie zgłoś się do chirurga, który obejrzy stomię i skórę wokół niej, zbada cię i orzeknie czy jest to przepuklina, czy nie.

Poniżej kilka przykładów przepuklin okołostomijnych.

Przepuklina okołostomijna w pozycji leżącej i siedzącej (poniżej)..
Wielokomorowa przepuklina.
Mała przepuklina okołostomijna, po stronie zewnętrznej stomii.

Kiedy odbyt – teoretycznie -jest nieczynny, ale jest.

Kiedy odbyt – teoretycznie -jest nieczynny, ale jest.

Ostatnimi czasy znowu pojawiła się fala osób ze stomią, dwulufową lub nie (czyli jednolufową), ale z pozostawionym, niezaszytym odbytem. Okazuje się, że bardzo często osoby te nie są poinformowane o prawidłowym funkcjonowaniu tej części ciała.

Zatem niniejszym to czynię:

Pozostawiony odbyt i odbytnica są żywe, produkują śluz, zachowują ruchy robaczkowe, które to ten śluz przesuwają do odbytnicy, czyli w dół. Dzięki temu, osoba mająca stomię, ale też odbyt swój naturalny, może od czasu do czasu odczuwać potrzebę „wypróżnienia się” drogą naturalną. Wtedy trzeba to zrobić. Usiąść na sedesie i wydalić zawartość.

Nie należy wstrzymywać tej czynności, ponieważ w jelicie grubym w sposób naturalny wchłaniane są płyny z treści jelitowej (w przypadku posiadania stomii – ze śluzu w kikucie odbytnicy). W takim przypadku, po pewnym czasie wstrzymywania naturalnego odruchu wypróżniania, w bańce odbytnicy może zrobić się czop śluzowy. Wtedy człowiek może odczuwać ból, dyskomfort, może mieć wrażenie jakby siedział „na kołku”.

Z tej sytuacji jest wyjście – robienie wlewek, czyli niedużych lewatyw. Można do tego użyć gotowych preparatów, dostępnych w aptece, lub użyć tzw. gumowej gruszki, napełnionej wodą.  Płyn należy wpuścić do odbytnicy, postarać się utrzymać go około 10 – 15 nawet minut i wypróżnić się do sedesu. Jeśli czop śluzowy jest duży i twardy, takich wlewek trzeba zrobić kilka lub kilkanaście, w odstępach 1 – 2 dni. Można wpuścić do odbytnicy oprócz zwykłej wody (bez dodatków), olej parafinowy – dla rozmiękczenia czopa, lub założyć czopek glicerynowy.

Jeżeli stomik ma stomię czasową, a odtworzenie ciągłości przewodu pokarmowego jest kwestią czasu, to dobrze byłoby ćwiczyć zwieracze odbytu. Ćwiczenie jest proste i możliwe do wykonania w każdych warunkach. Polega na zaciskaniu zwieraczy i rozluźnianiu. Wyobraźcie sobie sytuację, kiedy bardzo chce wam się puścić bąka, a miejsce w którym jesteście, na to nie pozwala. Wtedy z całej siły zaciskacie zwieracz. I to jest to ćwiczenie: zaciskamy zwieracz, liczymy w myślach do 5-u, rozluźniamy i też liczymy do 5-u. Można stopniowo robić na raz po kilka takich serii. a kiedy przyjdzie czas na zamknięcie stomii, wasz zwieracz będzie w pełni gotowy do podjęcia swojej dawnej funkcji.

Przedświątecznie i rocznicowo z Łódzkim Stowarzyszeniem Stomijnym.

Przedświątecznie i rocznicowo z Łódzkim Stowarzyszeniem Stomijnym.

Od co najmniej miesiąca jesteśmy emanowani świątecznymi reklamami, piosenkami itd. Nie trudno więc zauważyć, że nadszedł już (ba a nawet się skończył) czas spotkań przedświątecznych, tzw. Wigilii firmowych. 

Na takowym spotkaniu byłam 13 XII 2018, ze stomikami. Było uroczyście, miło, ale i swobodnie. Były życzenia ogólnie złożone dla wszystkich uczestników i ich rodzin, prze Panią Prezes, były też życzenia indywidualne wśród tych, którzy mieli takie życzenie.

Było śpiewanie kolęd…

Odwiedził nas też Mikołaj w postaci dwóch Śnieżynek, które wręczyły uczestnikom upominki.

Spotkanie Wigilijne zbiegło się z X rocznicą powstania Łódzkiego Stowarzyszenia Stomijnego, jako odrębnego towarzystwa. 

Ze względu na to, że to wszystko – mimo iż bez mojego, pielęgniarki udziału – to jednak „na moich oczach” się działo, postanowiłam ten fakt uszanować przekazując na ręce Pani Prezes, List Gratulacyjny.

Tak po ludzku mogę powiedzieć, że to jest niezwykłe, wzruszające momentami przeżycie dla mnie, spotykać po tylu latach, ludzi których poznawałam w bardzo trudnym okresie życia. Ludzi, którzy obecnie bardzo fajnie radzą sobie w życiu, mimo tego, że różne przeciwności losu nie omijają ich. Ludzi, którym się chce wyjść, spotkać innych, czasem ich pocieszyć, wesprzeć, bądź po prostu pobyć razem.

Współpracując z tą grupą pacjentów, rozwijałam się zawodowo, dojrzewałam jako człowiek. To bardzo dobre doświadczenie. 🙂

Jeszcze raz, z serca powtórzę: Wesołych świąt.

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć pliki cookies?
ROZUMIEM