501 785 557 abc.stomii@wp.pl
Zaznacz stronę
Dobór sprzętu – mit czy paląca potrzeba?

Dobór sprzętu – mit czy paląca potrzeba?

Bardzo często w swojej praktyce spotykam pacjentów, którzy niedługo po wyjściu ze szpitala, odebraniu sprzętu na 3 miesiące, mają kłopoty z zabezpieczeniem swojej stomii, bo worki się nie trzymają, bo skóra się odparzyła, bo boli i pecze, bo treść wychodzi bokiem, spod worka, bo ….

O co więc chodzi z tym doborem sprzętu i kiedy, i kto powinien to zrobić?

Pierwszego doboru sprzętu dokonuje pielęgniarka stomijna, czy pielęgniarka zajmująca się pacjentem w czasie pobytu w szpitalu. Dobrze byłoby, gdyby bazując na swoim doświadczeniu, wybiegła z wyobrażnią o rekonwalescencji pacjenta, w niedaleką przyszłość – czyli dopasowując sprzęt wzięła pod uwagę jaki styl życia stomik wiedzie, albo zamierza wieść, czy będzie pracował, czy dalej się leczył, czy ma aktywny tryb życia, czy raczej „osiadły”?… itd.  Najczęściej też ta pielęgniarka wypisuje zlecenie przy wyjściu do domu. I tu hołduję rekomendacji Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Stomijnych, by pierwsze zlecenie wypisać na 1 miesiąc. Dlaczego? Dlatego, że w czasie pierwszych trzech miesięcy stomia zmienia się znacząco. Wraz z powrotem do formy po operacji, zmienia się też obraz ciała osoby ze stomią, a także zwiększa się jej zakres ruchu. I o tym wszystkim powinna pamiętać pielęgniarka. A jeśli nie pamięta, to jesteśmy w punkcie wyjścia, czyli jak w pierwszym zdaniu.

Dziś w pracy spotkałam się z następującą sytuacją – lekarz poprosił mnie do pacjentki, która „ma jakiś problem ze stomią”. W wywiadzie okazało się, że płytki odpadają. Pacjentka wyszła ze szpitala z dobranym sprzętem jednoczęściowym, plastycznym, który następnie pielęgniarka stomijna, która odwiedziła pacjentkę w domu, zastosowała sprzęt dwuczęściowy, płaski. Po zdjęciu płytki, poprosiłam pacjentkę, by usiadła (wszak nie spędza całego życia na leżąco) i sytuacja wokół stomii ukazała się następująca:

I to okazało się, że to jest klucz do problemu. Otóż stomia „siedzi” w dołku i do dobrego jej zaopatrzenia jest potrzebny sprzęt wypukły, czyli convex.

To czy system jedno- czy dwuczęściowy, to zależy od upodobań pacjentki. Ale jeden czy drugi system musi być wypukły i wtedy będzie się trzymać. Ze względu na to, że stomia sama z siebie produkuje śluz, a poza tym ta konkretna otoczona jest warstwą włóknika, który podtrzymuje wilgoć, konieczne jest z mojego doświadczenia zastosowanie pasty uszczelniającej.

I to jest dobór sprzętu stomijnego. Nie zawsze zlecenie musi być wystawione na 3 miesiące. Ponieważ sprzętu raz odebranego, na kwartał, teoretycznie się nie wymienia. A co dopiero robić, kiedy niechcący zostanie przedwcześnie zużyty?

Krwawienie ze stomii

Krwawienie ze stomii

Jeśli Twoja stomia krwawi, to na pewno jest to bardzo stresująca sytuacja. Co zatem możesz zrobić zanim panika odbierze moc logice?

Należy rozróżnić jakiego rodzaju jest to krwawienie. Otóż najczęściej stomikom przytrafia się krwawienie kontaktowe, potocznie przez personel medyczny nazywane podkrwawianiem. Podkrwawianie – to niewielkie sączenie się krwi z brzegów stomii, czyli z miejsca połączenia śluzówki ze skórą. Najczęściej spowodowane to jest zbyt energicznym potarciem tego miejsca, śluzówki jelita przy myciu, czy osuszaniu.

Krwawienie kontaktowe.

Co wtedy należy zrobić? Należy po prostu ucisnąć krwawiące miejsce gazikiem, przytrzymać około 1 – 3 min. i krwawienie kontaktowe ustąpi. Czasem, kiedy jeszcze po tym krótkim ucisku krew się sączy, można zmoczyć gazik w zimnej wodzie, wycisnąć, jeszcze raz zmoczyć i wycisnć, i taki zimny okład przyłożyć do sączącego miejsca. Po czym, kiedy już podkrwawianie ustąpi, można założyć worek lub płytkę, wg stałego schematu.

Tamowanie krwawienia przez uciskanie gazikiem.

Innym rodzajem krwawienia jest krwawienie z jelita, ze zmian na jelicie. Krwawienie ze stomii, ze środka jelita, jest sprawą niepokojącą, którą na pewno należy skonsultować z lekarzem. Lekarz zapewne skieruje Cię na badania dodatkowe, by znaleźć przyczynę krwawienia. Pomyślcie tylko zanim pójdziecie do lekarza, czy przyczyną krwistego koloru treści w worku nie są buraczki, sok z buraków, czy barszcz czerwony zjedzony na obiad.

Jeśli zaś na Twojej stomii są widoczne zmiany chorobowe i obserwujecie krwawienie z tych zmian, to również należy je skonsultować z pielęgniarką stomijną, lub z lekarzem, który stomię obejrzy. Często takiemu krwawieniu ze zmian na stomii lub przy stomii towarzyszy ból. Takie krwawienie może być trudne do zatamowania uciskiem przez gazik, ale nie ma się wtedy wyjścia, bo trzeba je zatrzymać i założyć worek stomijny, by wybrać się do lekarza.

Bywa też czasem tak, że nie ma żadnych zmian przy, lub na stomii, a krwawienie pojawia się po dotknięciu śluzówki jelita przy oczyszczaniu jej. Pojawia się też krwista treść w worku, z tej krwawiącej śluzówki. To również trzeba skonsultować z lekarzem, lub pielęgniarką stomijną. Często taka sytuacja ma miejsce u osób w trakcie leczenia onkologicznego, lub u osób u których jest czynny stan zapalny jelita.

Co wtedy można zrobić, zanim udamy się do profesjonalisty? Można spróbować oliwą, olejem natłuścić śluzówkę jelita – tak, by ten tłuszcz nie spłynął na skórę, bo nie przyklei się w tym miejscu worek. Można też wnętrze worka natłuścić np. wazeliną (zanim zdejmiesz folię zabezpieczającą przylepiec), co powoduje, że jelito dotyka do tłustej powierzchni worka, a nie samej folii, która może je drażnić. Często takie natłuszczanie śluzówki powoduje, że ona przestaje krwawić przy każdym dotyku do wszystkiego, np. do wewnętrznej strony folii w worku.

Żadne krwawienie nie powinno być zlekceważone, bo może ono być przyczyną jakichś innych powikłań. A krwawienie kontaktowe/podkrwawianie jest wpisane w posiadanie stomii.

Kiedy Twoja stomia się zwęża…

Kiedy Twoja stomia się zwęża…

Czasem zdarza się tak, że stomia, która była płaska, robi się mniejsza i mniejsza, i mniejsza. Na początku pewnie się cieszysz, ale po jakimś czasie przychodzi TA myśl: ” o matko, a co będzie jak całkiem się zarośnie??” I strach przed nieznanym, ale wyczuwalnie niedobrym, staje się duży, większy, jeszcze większy…

Zwężona, zarastajaca stomia.

Terminy medyczne:

  • zwężenie, zarastanie stomii – patologiczne zmniejszenie średnicy ujścia dla treści, zwykle jako powikłanie późne pooperacyjne lub/i jako skutek innych wczesnych powikłań, np.: wpadnięcia/urwania stomii, braku zrostu sluzówkowo-skórnego. W takim stanie rzeczy, oprócz okresowych lub stałych trudności w wypróżnianiu, mogą dołączać się bóle brzucha, uczucie pełności itp. Dlatego powikłanie takie na pewno wymaga kontroli u lekarza – chirurga, albo chociaż u pielęgniarki stomijnej (która zapewne poprosi chirurga na konsultację, albo wyśle Cię do niego, stwierdzając zarastanie się stomii).
  • pierścień skórny – narośl skórna, wałek skórny okalajacy zwężającą się stomię. Najczęściej jest widoczny, ale na pewno wyczuwalny przy badaniu palcem przez stomię. Często przy badaniu, bądź rozszerzaniu stomii, pierściń skórny krwawi i sprawia ból, z powodu mechanicznego rozciągania, uszkadzania naskórka.

Widoczny pierściń skórny wokół otworu stomijnego.

Jeśli stomia zwęziła się znacząco na tyle, że pierścień skórny zaciska się powodując kłopot w wypróżnianiu, pielęgniarka stomijna może – zanim drogi pacjencie trafisz od niej do chirurga – nauczyć Cię jak mechanicznie poszerzać otwór, by nie dopuścić do zbyt szybkiego jego zamknięcia. Po prostu można masować pierścień skórny albo palcem (w rękawiczce, posmarowanej wazeliną, lub innym lubrykantem), albo tak samo przygotowanym dilatatorem doodbytniczym – widoczne na filmiku na fb.

Rozszerzacz doodbytniczy = dilatator doodbytniczy w stomii. Warsztaty PTPS 2016 r.Jeśli chodzi o odżywianie w tym okresie, to zwykle proponuje się dietę lekkostrawną, z dużą ilością wypijanych płynów (ok. 2,5 l./dobę), by zapobiegać zbitemu stolcowi (w kolostomii) i oczywistych kłopotów z wypróżnieniem w takiej sytuacji.

Jeśli zwężenie stomii postępuje mimo wszystko, lub jest tak dużego stopnia, że uniemożliwia wypróżnianie, jest wskazaniem do korekcji chirurgicznej, czyli wykonania operacji tzw. „plastyki stomii”.

Akcesorium maskujące

Akcesorium maskujące

Ostatnio spotkałam się z młodą Stomiczką, która w krótkim czasie po operacji wyłonienia stomii wróciła do pracy, cieszy się, że może jeść wiele rzeczy, których musiała sobie wcześniej odmawiać, szuka różnych rozwiązań poprawiających codzienność stomijną, ułatwiających życie codzienne z odbytem brzusznym. Ba, dziewczyna rozpatruje/przygotowuje się do pływania w basenie. Brawo! Uwielbiam spotykać takie osoby, bo one mnie inspirują, ładują moje „pielęgniarsko-stomijne baterie” i powodują, że chce mi się pracować, wymyślać różne rozwiązania… 😀

Otóż spotkanie to zaowocowało bardzo fajną obserwacją, a mianowicie moja Stomiczka powiedziała mi, że kupiła pokrowce na worek stomijny. Pod koniec naszego spotkania wróciłam do tego tematu i okazało się, że dziewczyna ma kolorowe, z materiału, fajnie uszyte pokrowce. Sam pokrowiec z materiału – jako taki – funkcjonuje na rynku polskim od dawna (firma stomijna, która jest najdłużej na naszym rynku ma podobne w ofercie). Ale te nowe, mają jeszcze dodatkowy otwór od strony skóry, który pozwala opróżnić worek, bez zdejmowania zeń pokrowca.

Wzorzyste pokrowce na worki stomijne.

Te pokrowce można nabyć przez internet, czyli są szyte w Polsce. Cenowo też przyzwoicie – zdaniem nabywczyni.

Pewnie zastanawiacie się, czy to w ogóle czemuś służy, taki pokrowiec, oprócz pociechy dla oka? Otóż sprawdziłyśmy, że faktycznie przy dotykaniu przez pokrowiec worek mniej szeleści. Jest on dodatkowym zabezpieczeniem na wypadek „wypadku”, czyli w razie jakiegoś brudzenia. No i latem, kiedy skóra się bardziej poci w wysokiej temperaturze powietrza, to materiał pokrowca jest izolatorem między materiałem worka a skórą.

Film dotyczący zakładania i zdejmowania pokrowca dostępny na facebooku.

 

Powikłania – owrzodzenie

Powikłania – owrzodzenie

Wszyscy wiemy, że „przypadki chodzą po ludziach”. A może tym razem powinnam powiedzieć, że powikłania chodzą po ludziach. Przedstawię Wam zatem sytuację z ostatniego miesiąca.

Otóż Pani z kilkunastoletnią stomią na jelicie grubym, na skutek sytuacji związanej z pogorszeniem stanu zdrowia, długotrwałej antybiotykoterapii i w tym permanentnej biegunki (czyli kolostomia zaczęła zachowywać się jak stomia na jelicie cienkim). Pani używała przez wszystkie lata sprzętu jednoczęściowego, z płaskim przylepcem, który jako elastyczny sprawdzał się dobrze. Na skutek choroby Pani trafiła do szpitala i będąc w złym stanie zdrowia, nie dawała rady samodzielnie zabezpieczać stomii. I w tej sytuacji pogorszenia zdrowia, zdarzyło się podcieknięcie treści jelitowej pod przylepiec, odparzenie… A później – błędne koło, czyli odparzona skóra wokół stomii, sącząca, bolesna, do której nie chciały kleić się worki, więc panie pielęgniarki poradziły sobie – wycinając coraz to większe otwory w nich. Większe otwory = większa ekspozycja na żrącą treść jelitową = większe odparzenie, w końcu głębokie owrzodzenie.

Taką sytuację zastałam u pacjentki.

Owrzodzenie wokół stomii, z wżerami w skórę właściwą, powyżej stomii i po jej lewej stronie (z perspektywy patrzącego).

Pacjentka była w złym stanie zdrowia, częściowo z tegoż powodu. Bowiem taki stan skóry powoduje ból, duży wysięk, brak przyczepności do wilgotnej powierzchni (opatrunki hydrokoloidowe na pewno się nie utrzymają, nie mają właściwości chłonnych).

Co zrobiłam?  Po pierwsze suchą powierzchnię – aplikując puder (nadmiar usuwając) w miejsca bez naskórka. Na to na pierwszej wizycie pasta uszczelniająco-gojąca oraz worek jednoczęściowy z przylepcem typu convex, umocowany dodatkowo paskiem.

Od drugiej wizyty, zastosowałam opatrunek z jonami srebra pod system „wysuszających” i uszczelniających akcesoriów stomijnych. Po kilku zmianach opatrunki ze srebrem zastąpiły opatrunki chłonąco-gojące + potrzebne akcesoria, jak wyżej.

W 12 dni po pierwszej wizycie, skóra wokół stomii wyglądała tak:

Tak wyglądała skóra już pokryta naskórkiem, gojąca się nadal rana, w trzy tygodnie od w/w zdjęć (powyżej) i po ok. pięciu tygodniach po pierwszej wizycie (poniżej)..

Worki z przylepcem typu convex pozostają na stałe w podstawowym wyposażeniu kobiety ze stomią, tak jak pierścienie uszczelniające, lub pasta uszczelniająca – zależnie od tego, co pacjentka wybierze.

Często, kiedy człowiek schudnie kilka, kilkanaście kilogramów i skóra wokół stomii zrobi się miękka, to zwykle worki jednoczęściowe, płaskie, jako zbyt elastyczne, nie zabezpieczają dobrze skóry w tej okolicy. Dobrze jest wtedy rozważyć chociaż/przymierzyć worek z dobrze dobranym do danej stomii, przylepcem typu convex.

 

 

Jak skutecznie przykleić worek jednoczęściowy?

Jak skutecznie przykleić worek jednoczęściowy?

Nie zawsze stomia jest idealna, nie każda wystaje ponad skórę, nie każda jest okrągła… i nie każdą jest łatwo zaopatrzyć w worek.

ileostomia

kolostomia

Co zatem zrobić, czy jak to zrobić, by przyklejony jednoczęściowy worek trzymał się tyle ile chcemy, czy ile powinien, czy po prostu dwa dni?

  1. Worek powinien mieć otwór (gotowy lub przez nas wycięty) o wielkości/średnicy do 2 mm. większej niż średnica stomii i w kształcie takim jaki ma stomia. Ale, jak już wspomniałam, nie każda stomia jest idealnie okrągła, co oznacza, że trzeba wycinać otwór w przylepcu w takim kształcie jaki ma dana stomia.
  2. Skóra wokół stomii powinna być dokładnie wysuszona, bo na wilgotną nic się nie przyklei. Dlatego, by zapobiec niekontrolowanemu wyciekowi śluzu jelitowego na skórę, przy wystającej stomii, stosuję owinięcie jelita gazikiem na czas np. wycinania otworu w przylepcu, by ów śluz wsiąkał w gazik zamiast, spływać na skórę. Gazik przed samym przyklejeniem worka, czy zaaplikowaniem pasty uszczelniającej, zdejmuję i przyklejając worek mam pewność, że skóra wokół stomii jest sucha. Jeśli stomia jest płaska, wklęsła, to po prostu – przez dotyk „wycieram/zbieram” śluz z jelita, by mieć pewność, że przyklejam do suchej skóry.
  3. Przyklejony worek dobrze jest „przymasować” palcami, okrężnymi ruchami, przyklejając go tym samym, najpierw przy samej stomii, a później w dalszej części.

Ad.1. Szablon do odrysowania i wycięcia otworu w kształcie stomii w przylepcu worka.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ad.2. „Otulanie” = osuszanie stomii gazikiem i przyklejanie worka metodą „od dołu”, na suchą skórę.

 

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności
Jak wyłączyć pliki cookies?
ROZUMIEM